cameron09

"Rzeczy najprostsze wywołują często najwyższe emocje."

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

ZDAAAAŁAM!! :D Super:D
Późno bo późno to pisze, ale no cóż...trzeba było oblać moje wyczekiwane prawo jazdy:) Teraz tylko 2 tygodnie i będę pełnoprawnym kierowcą.

Wczoraj doszłam do wniosku, że moi kumple pomimo swoich 19 lat są tak dziecinni, że masakra.
Przychodzę kulturalnie z kumplem na osiedle, siedzą w parku. podchodzimy, a oni do Pawła(tego co ze mną przyszedł) "ty stary badaj jakie suki siedzą przy skateparku" Myślałam, że mnie coś pierdolnie jak to usłyszałam...i cały wywód...bo teraz nie widać "ale stary ona ma o takie króciutkie spodeneczki, białe,takie prześwitujące i stringi...a jaką dupę ma". I się dziwić, że żaden z nich nie ma dziewczyny...skoro uganiają się za takimi...co pstro w głowie, nogi jak patyczki...figury to to żadnej nie ma...blond farba zarzucona na włosy...córeczka rodziców, tyyyle kasy na ciuchy i wygląd pierwszej lepszej.

Reaktywowały się mi ciepłe uczucia wobec mojego najlepszego przyjaciela...takie ciepłe ciepłe...no wiecie:)
A on to jest przodujący w tym uwielbieniu dla ładnej buzi, krótkiej spódniczki i siana w główce...
Cóż...życie go nauczy, że fajny tyłek to nie wszystko:)

W końcu fajna pogoda, a już mnie ona denerwuje...gooorąco jak cholera...wytrzymać się na polu nie da. A jak się chciałam poopalać, to nic a nic mnie nie chce chycić...
3h na leżaku, a spiekło mi tylko trochę ramiona i dekolt. TO ile ja będę musiała leżeć żeby się opalić? Czasem przez całe wakacje, dzień w dzień jeżdżę nad wodę i w ogóle, a opaleniznę mam marniutką...uroki jasnej karnacji:)
06.06.2010 o godz. 20:17

Michał naszą sytuacje po przemyśleniu skwitował jednym zdaniem;] On nie ma czasu, ale nie chce całkiem zrywać kontaktu, bo mnie lubi...Tak więc zaczęłam pisać z Adasiem:) Wyszło, że jest rok młodszy...ale szczerze wali mnie to:P Kiedyś się tym przejmowałam, ale teraz...najważniejsze jest żeby nie okazał się takim dupkiem jak pozostali faceci:) Jak na razie całkiem sympatycznie się rozmawia...oby tak dalej:)

Jutro egzamin na prawo jazdy...3mcie kciuki;D
Trzeba w końcu zdać:)

Mam okropną ochotę na seks...
03.06.2010 o godz. 19:48

Z Michałem się sypię! nie odzywał się do mnie od czwartku do niedzieli:/ Bo szwagier przyjechał i imprezowali. Ani sms'a, ani "całuj mnie w dupę" na gadu...bosko...tylko opisy się zmieniały z impreza1 na impreza2 i impreza3:/ Dzięki temu załatwił mi cudownie spędzoną sobotę. Pojechałam z kumplem do jego kumpla na imprezę...skomplikowane powiązania :PP Godnie było...kupiłam 3 piwka sobie i miałam tylko to pić...taaa...jak mi nawet strzałki Michał nie puścił po chyba 5 sms'ach to olałam piwo i jarałam z kumplami zioło;] Ogólnie fajnie, gdyby nie to, że na samym początku imprezy wpadł mi w oko takich Adam:) Taki typowy nieśmiały, nieogarnięty słodziak. Palił z nami...i stało się...pogłębiliśmy naszą świeżą znajomość:] Czy jest się z czego cieszyć? Z jednej strony odreagowałam nerwy...z drugiej sumienie mnie gryzie. Ale...no powiedzcie...spotykam się z Miśkiem krótko...nawet nie umiem powiedzieć czy oficjalnie ze sobą jesteśmy. Nagle ni stąd ni zowąd on przestaje się odzywać. Nie daje znaku życia...jak to mogłam zrozumieć. Dla mnie to był jasny sygnał "cmoknij mnie! To koniec" Byłam pewna, że bzyknął i odleciał bzykać dalej:/

W niedziele się pokłóciliśmy bo oczywiście się czepiam o nic. # dni nie odzywania się to jest nic;] I dopiero jak wymusiłam to przeprosił...o ile zdawkowe sorry można uznać za przeprosiny. I po moim czepianiu mu się odechciewa ze mną spotykać...mu się kurwa odechciewa! To ja już dawno powinnam dać mu takiego kopa w dupę, że na Hawajach by wylądował. Ale nie...bo dla mnie to coś znaczy wszystko...i ja wiem, że jak tylko będzie chciał to się da rade ogarnąć i postarać zmienić choć trochę:)

W piątek 4 podejście do prawa jazdy:)

Myślicie, że jak coś to jest sens zaczepić tego Adama z imprezy? Zdobyć numer tel czy gg;> Bo sympatyczny chłopak z niego...tak na przypadek zerwania z Miśkiem:)
Tagi: inny on on
01.06.2010 o godz. 13:49

Znów to samo;((
Przełamałam się i miałam dziś jechać do tego...pociągiem. Pomimo, że taka podróż mnie stresuje.
Ale co oczywiście?! Rano sms, żebyśmy to przełożyli na jutro:/ Ale kurwa na dziś się umówiliśmy! Nie na jutro. Całą sobotę się kręciłam mamie jak mucha koło dupy, żeby mi dała kasę i żebym nie musiała z nimi jechać do ciotki na grilla. Ale nie...trzeba Ani wała pierdolnąć...co by się za dobrze nie miała. Bo jeszcze bym miała nie zjebany dzień. Już wystarczająco się wkurzyłam jak wczoraj dostałam okres:/ Ale to i tak mało. w ogóle swoją drogą...czy to normalne, że nagle z regularnego 29 dniowego cyklu robi mi się 20-dniowy? ledwo sie mi dwa tygodnie temu skonczył, a już następny.
Tagi: on wkurw!
23.05.2010 o godz. 22:06

I oczywiście dla niego to tylko zwykłe babskie czepianie się...zero skruchy, nic. Fajnie się zapowiada jak w swoje urodziny poświęcił mi w sumie może z pół godziny na rozmowę.
Jeszcze na gg. A ja głupia sądziłam jeszcze wczoraj, że spędzimy miło razem czas dziś:/ Znów pale:|
Tagi: ...
20.05.2010 o godz. 21:37

Tylko on umie mnie tak wkurwić w takim krótkim czasie.
Nie dość, że siedzi z siorą przed kompem-jedyne o czym marze to jakaś siksa czytająca naszą rozmowę.
Na dodatek...w poniedziałek zapytałam się czy widzimy się dopiero w weekend. Spokojnie odpowiedział, że na pewno wcześniej i zaproponował środę lub czwartek. Czwartek mija, a się nie widzieliśmy. Jutro nie bo z siostrą musi gdzieś jechać(co on kurwa jej ojciec i nie może się z tego wymigać?!). Weekend odpada, bo dziś ma mój miły urodziny i w sobotę idzie "na piwo" (czyt. chlać ile głowa zmoże) z kumplami, więc na niedziele nie ma się co umawiać bo i tak mnie rano poinformuje, że ma meeega kaca i nie chce prowadzić(nawet późnym popołudniem). Jak mu pojechałam miłym pojazdem "jak znajdzie czas aby mnie upchnąć w swoim napiętym terminarzu to niech da znać" napisał "spoko coś się znajdzie". No kurwa gdzie tu jakiekolwiek zabieganie o kobietę z którą się dopiero zaczęło spotykać?! Czy to nie powinno przypadkiem wyglądać tak, że to on wokół mnie skacze? Najwidoczniej według niego nie;]

Jeszcze jak wybrzydza...można się spotkać, ale tylko dom wchodzi w grę. Ja pierdziele. Nie przedstawię faceta rodzicom po 6 randkach!! Wykluczone. Bo on kuźwa nie lubi siedzieć w knajpach. No to gdzie się ludzie na początku spotykają? Tym bardziej jak pół Polski powódź męczy.

Ja tego kurwa nie rozumiem:/ O co mu chodzi.
On szuka panienki do towarzystwa czy normalnej SWOJEJ dziewczyny...no pod sensem partnerki;) Ze swoją laską chyba się trzeba starać widywać...znajomość na gadu mnie nie zadowala.!

Nie mam siły o niczym innym pisać...bo o niczym innym nie myślę:(
Tagi: on wkurw
20.05.2010 o godz. 20:37

Ojej długo nie pisałam.
Ale miasto mi zalewa:)
W sumie już nie...na razie.
W niedziele było miło z Michałkiem.
Poza tym, że przez tą pogodę ledwo do niego dojechaliśmy.
Był film...małe kroczki, delikatne sugestie:)
Zasugerowałam, że mi nie wygodnie na kanapie, więc przenieśliśmy się na łóżko. Niby oglądamy, niby nie;)
I się zaczęło:)
Ma chłopak potencjał. Oj ma;D
Ale do niczego nie doszło "bo nie pomyślałem, że się przydadzą" :P
No szok. Ja wiedziałam, że na 100% się przydadzą.
Kiedyś zawsze miałam w kosmetyczce 2 prezerwatywy.
Ale jak zaczęłam brać pigułki to o nich zapomniałam.
Ach to przyzwyczajenie do wygody;)
Teraz pigułek nie ma i czekamy na kolejną okazję.

Najgorszę, że on nawet nie próbuje udawać...milszego przez to, że prawie się przespaliśmy. No chyba bym wolała, żeby UDAWAŁ słodkiego misiaczka, niż zachowywał się jak gburek jak teraz:)
Choć w jego wykonaniu nawet to jest słodziutkie <3

Matura pisemna z polskiego zdana na 90%:))
Jestem z siebie dumna tym bardziej, że prezentacje pisałam w weekend i w ogóle się nie uczyłam:PP
Tagi: matura on seks
19.05.2010 o godz. 18:23

W cosmo przeczytałam, że na 4 randce można iść do łóżka(nie żebym się sugerowała tą ich "wiedzą";))
Chodzi to za mną.
My już 5...ale znamy się ojajaja półtora miesiąca;)
Kurczę chce tego.
Ale się boje.
Kiedyś tryskałam pewnością siebie.
A teraz...nie no.
Kiedyś małe S teraz zwykłe M.
Zapuściłam się;))
Może nie zwróci uwagi...nadrabiam umiejętnościami ;DD
Przy Kamilu dużo się nauczyłam. Grzesiek też swoje zrobił.
Coś tam umiem.
Wiem, że jestem dobra.
W tej kwestii mnie pewność siebie nie opuściła.
Postanowione.
Dam mu jutro taki pokaz, że nie zaśnie:)
Już ja się o to postaram.

A znając życie jutro się mi odwidzi.
Bo na wieczór jestem naładowana.
Zobaczymy;]

PA.
Tagi: on seks
15.05.2010 o godz. 22:26

Wczoraj cudowne 5 godzin z Miśkiem.
Dopiero jak go zobaczyłam zorientowałam się, że za nim bądź co bądź stęskniłam:)
Jeśli gdzieś na świecie jest jakaś osoba z którą chciałabym się jeszcze zaprzyjaźnić to on jest tą właśnie osobą.
Jest kochański...mmm:)

Jest jeden mały szkopuł z nim.
Pomimo, że już baaaardzo bym chciała...z nim...no wiecie...kochać się. Eehhh...pierwszy raz od prawie 3 lat użyłam tego słowa...nie chce się z nim bzykać, pukać, uprawiać seks. Chce się z nim po prostu kochać. No pięknie;]
No właśnie, niby chce, a z drugiej strony...obawiam się, że będzie jak zawsze. Ja się zaangażuje, a on bzyknie i odleci dalej bzykać. I jeszcze zanim się z nim zaczełam spotykać to postanowiłam sobie w kolejnym związku czekać.
A wczoraj prawie prawie...nas rozniosło w tym samochodzie. Ale starałam się jak mogłam nad sobą panować:)
Jestem z siebie dumna;))

Jutro jazdy...potem 3ci egzamin. Może w końcu się mi uda zostać kierowcą:)


Two worlds under the sun
Your and mine.
14.05.2010 o godz. 22:13

Jutro geografia.
Mózg do wymiany jak nic.
Cały dzień nauki i nic nie umiem.
Poza tym, że w końcu wiem co to są prądy morskie, jak działa siła Coriolisa(ale nie wiem jak to się pisze;))
i oczywiście wszystko o przyroście naturalnym itp.

Jutro się też w końcu z Miśkiem widzę:)

3mcie kciuki:) Jutro godz. 9, sala 212;] To będzie pogrom niewinnych maturzystów:D
Byle na 30%:P
Tagi: matura
12.05.2010 o godz. 21:30

No to po części ustnej matury z języka angielskiego:))
Wynik całkiem pozytywny chociaż liczyłam na więcej;)
85%.
Ładnie...lepsze to niż 60.

Mój nowy system operacyjny...całkiem fajny.
Ale trudno się przyzwyczaić po paru latach na XP'ku:P

Z Michałkiem nadal dobrze:)

W czwartek w końcu się zobaczymy(o ile dostanie samochód)
A jak go zobaczę to go zjem;]
Nie widzieliśmy się...z 2 tyg.
Masakra.
Dobrze, że są portale społecznościowe...przynajmniej wiem jak wygląda hih xD



Uwielbiam ta piosenkę...i Ellie Goulding, a głos Erika...mam dreszcze za każdym razem jak to słyszę;)))
Tagi: be mine matura
11.05.2010 o godz. 16:16

A i buziak powrócił na opis:)
Na mój też...warczek:)
Tagi: on+ja=my
10.05.2010 o godz. 14:27

Kłótnia była niczym burz z piorunami.
Ale jak wiadomo po burzy przychodzi słońce.
Zwierzenia, kompromisy.
Nasza najlepsza rozmowa.
Na gg, ale jednak.
Uwielbiam go.
I nie odpuszczę sobie go za nic:)

Dziś reinstalka na win 7.
Do zobaczenia na nowym systemie operacyjnym:)
Co to będzie, co to będzie;]

BURZA:/

Tagi: on+ja=my
10.05.2010 o godz. 14:25

Napisał...zobaczymy co to będzie...
Tagi: .
09.05.2010 o godz. 19:47

To by było na tyle z Michałem.
Zniknął buziak z opisu..."=**" póki widniało to na jego opisie gg byłam pewna, że jest dobrze...
Skasował, więc mnie już nie ma.
A dlaczego?
Nie mam pojęcia.

I niech ktoś mi powie...dlaczego mam nie myśleć stereotypowo, dlaczego mam faceta nie szufladkować jako gnoja tylko za płeć?
Skoro wyjątkowo trafiam na egzemplarze z półki skurwiel.
I nie zdarzyło się mi to raz czy dwa. Każdy facet z którym się spotykałam.
Albo mnie wykorzystywał, albo miał inną, albo mnie olewał. Albo był cudowny i po czasie przestawał się odzywać.

Chwile refleksji?
Nie ma powodu.
To ja wykazywałam zrozumienie...a on tego nie docenił.
Miał ładną buźkę, fajne auto...jak się okazuje wnętrza nie miał.
Tagi: koniec
09.05.2010 o godz. 16:12

Wkurwiona.
Przez Michała.
Znów to sam co w zeszły weekend.
Był wczoraj na imprezie, ma dziś kaca, nie przyjedzie.
Rozmowę zakończył "idę zjeść śniadanie i się umyć, miłego dnia."

Do tego po wczorajszym formacie nie mam dźwięku:(
Nawet nie mogę sobie muzyki posłuchać:/

Idę do sklepu, bo się z tych nerwów papierosy kończą. W takich warunkach na pewno nie uskutecznię rzucania palenia;]
Tagi: zła
09.05.2010 o godz. 12:13

Odkryłam, że moje humory są jak dzisiejsza pogoda:)
Wstałam- świeciło słońce(a ja miałam b. dobry humor)
Ok. 13 zaczęło się chmurzyć- mój humor padł bo Michał od wczoraj się nie odzywa.
Po 15 zaczęło lać, burza i takie...mój humor wyglądał podobnie;)
Teraz pogadałam z Michasiem, przeprosił, wytłumaczył...a za oknem się rozchmurza:)
Tagi: pogoda
08.05.2010 o godz. 18:46

Afff...matura. Czy może być coś bardziej stresującego?! Pierwsze nauka nauka nauka, a teraz stres stres stres. Co mi tam wyniki skoro z matmy wynik wyszedł aż śmiesznie wysoki, a z polskiego obawiam się czy zdam:/

Za dużo o tym myślę. Jeszcze Michał mi tego nie ułatwia. Mam wrażenie, że mnie unika. Niby nie powinnam niczego od niego oczekiwać, ale jednak.
Tylko 3 randki, tylko się całowaliśmy. Jeśli mu nie odpowiada to chyba powinien mi o tym powiedzieć wprost, a nie...niby piszemy, niby spoko, a w weekend majowy strzela wała i się w ogóle nie widzimy. Piątek-praca, sobota-zalał się w piątek wieczorem i całodzienny kac, niedziela-wyjazd z rodzicami, poniedziałek-w niedziele wieczorem rozbił samochód i nie ma jak:/
Cały tydzień jest bez samochodu, ale obiecuje, że na weekend pożyczy od przyjaciela. Dziś w południe się dowiedziałam, że jednak nie dostanie auta. Podchodzi mi to pod wymigiwanie się:( Jakby chciał się spotkać to by zaproponował, że przyjedzie pociągiem, albo cokolwiek. A jedyne co usłyszałam "jest szansa, że mam pożyczy samochód, ale w niedziele." Dużo by gadać. Po prostu mnie to wkurza powoli. Za często byłam olewana w taki sposób przez facetów...ale on znów mówi, że taki nie jest. W co tu wierzyć?? Tracę wiarę w ludzi...w szczególności w facetów.

Miłej nocy:)
Tagi: wstęp
07.05.2010 o godz. 23:14

Z góry zapowiadam, że nie będzie to typowy ostatnimi czasy blog tematyczny.
Zero polityki, mody, filmików instruktażowych o makijażu. Żadnych aktorów, piosenkarek, filmów, seriali i Bóg wie czego jeszcze.
Tylko ja...moje życie...moje uczucia...mój pamiętnik. Może nie będzie to tak ciekawe jak bym chciała, ale prawdziwe:)

Życzę miłego czytania.

Tagi: początek
07.05.2010 o godz. 23:02
cameron09
cameron09
Skąd: tu i tam;)
O mnie: She's nothing like a girl you've ever seen before.!
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 11 godzin 33 minuty
  • Napisanych notek: 20
  • Komentował: 5 razy
  • Zebranych komentarzy: 9
  • Ostatni wpis: 06.06.10, 20:17
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 6074 razy
  • Ilość avatarów: 2
  • Ilość zdjęć: 0
  • Ilość filmów: 1
  • Ilość logowań: 18
  • Ostatnie logowanie: 06.06.10, 20:01
  • Ostatnio odwiedzili: nem, basia16, schizophrenia, kingaxx, oLeG, Lullaby